Widząc tak ubrane osoby, zaczynam budzić w sobie wiarę, że komercja nie opanowała całego świata, że kapitalizm nie zawładnął wszelkimi rozumami, że wciąż istnieją osoby na wskroś romantyczne, lubiące zagłębiać się w poezji. Nie wiem czy taka właśnie jest Sophie z San Francisco, której styl mnie oczarował, ale na pewno kojarzy mi się z taką ideą rzeczywistości.
Ciepłe jesiennie barwy połączone z czernią to to na co postawiła Sophie. Oprócz tego podoba mi się zabawa fakturami - filc, bawełna, skóra, sztruks, zamsz... Powrót do przeszłości czy może tylko aura Florencji?
Palazzo Strozzi, Florencja
Spotlight: Wszelkie odcienie mandarynki zestawione z czernią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz