1 marca 2013

Anna Pitchouguina F/W 2013/2014 Collection

O Annie Pitchouguinie już u mnie słyszeliście. Jednak, może przypomnę co nieco... To absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie. Praktykowała u samego Dereka Lama w Nowym Jorku, a teraz pracuje nad własną linią w Londynie.

Dwa sezony temu przeglądałam kolekcję projektantki na Cloudmine i... pokochałam jej styl. Od tego czasu śledzę jej twórczość i nadal nie przestaje mnie zaskakiwać, a podobno w modzie już było tyle, że trudno o coś niebanalnego i kreatywnego. Nieprawda. Nie z Anną.

Kolekcja na jesień/zimę 2013/2014 jest bardzo w stylu Pitchouguiny. Kobieco, ale wygodnie. Ze szczyptą inspiracji wschodnioeuropejskiej. Weną dla kreatorki były jedne z najbardziej prestiżowych targów tkanin odbywające się w Paryżu - Premiere Vision. Sourcing materiałów pobudził wyobraźnię i przyczynił się do powstawania idei niezbędnych do stworzenia kolejnych (tak pięknych!) projektów. Uważam, że efekt jest bardzo owocny i myślę, że chyba się ze mną zgodzicie...

Co jeszcze u Pitchouguiny uwielbiam? Oprócz ciekawych krojów zawsze stawia na jakość. Tkaniny pochodzą z Włoch i Francji, jedwab często  z Wielkiej Brytanii, a "puszyste" elementy prosto z Rosji. I tam też, w małej lokalnej fabryce, ubraniom z metką Pitchouguina nadaje się osobistego charakteru i ręcznie doszywa się detale. Uważam, że to największa zaleta marki projektantki - jej kolekcje po prostu mają duszę.

Wracając do kolekcji... Prezentuje wszystko, co najlepsze w sezonie F/W 2013/2014. Kobieta Pitchouguiny ma coś z nowoczesnej "dandyski", niby jest klasyczna, ale i ekscentryczna. I te cudowne aplikacje na rękawach i miękkie kołnierze. Plus czerwona szminka... Zdecydowanie jestem na TAK, choć wiem, że to nie linia, na którą zdecydowałaby się każda z nas.



 

Sesja zdjęciowa: East London, De Beauvoir, 63Sun Studios. Fotograf: Lucie Eleanor. Modelka: Amelie Phythian. Makijaż: Aga Pro Mua. Asystenci: Julia Wagner i Emanuele Copioli.




 www.pitchouguina.com

2 komentarze:

  1. Zgadzam się, jest co kochać. Piękne te rzeczy, no i od zawsze mam wrażenie, że tym ubraniom towarzyszy jakaś pozytywna aura!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak w takich pokrowcach można wyglądać kobieco...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...